Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OOTD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OOTD. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2012

OOTD

Prosty OOTD, ale bardzo mi się spodobał : ) Dobrze się w nim czułam i jakoś tak wszystko mi do siebie ładnie pasowało, więc postanowiłam wam go pokazać.

Na sobie mam:
żółtą bluzkę z Camaieu
czarny sweterek wiązany "kopertowo" ale ja wiążę go po swojemu, lepiej wtedy wygląda, nie zasłania całej bluzki : P 
Dżinsy typu "no name, no brand"
Naszyjnik z restyle.pl
A włosy zaplotłam w twisted braid (w końcu mam wystarczająco długie włosy, żeby go zapleść!)
Jeśli idzie o makijaż to użyłam podkładu mineralnego z GoldenRose (01), pudru sypkiego Manhattan, korektora anti-aging Bell (01), odrobiny rózu z MIYO (03), żelowego linera z essence i tuszu Glam Eyes Rimmel : ) 

piątek, 2 marca 2012

Wiosenny shopping!

Poczułam wiosnę! To i w wiosennym klimacie są moje zakupy z Lutego : )

Na pożegnanie zimy - granatowe botki.
Okazja jakich mało bo kosztowały mnie 39zł! Gdyby nie cena to bym ich nie kupiła bo jedne botki już mam (bardziej zimowe, z kożuszkiem). Bardzo wygodne i stabilne : ) Jutro umówiłam się z koleżanką więc będą miały chrzest bojowy :D


Spodnie i mokasyny
Spodnie kosztowały 39zł, kolor jasny, kremowy (zdjęcia niestety trochę go przekłamują...). Materiał lekki, prawdę mówiąc nie wiem z czego są. Zdecydowanie na cieplejsze dni i bardziej do obcasów niż płaskich butów jak na zdjęciach. Są mi trochę długie, a na dodatek z lejącego się materiału, więc z obcasem układają się o wiele lepiej.Nie przepadam za jasnymi spodniami ale myślę że do tych coś wymyślę : )
Buty, choć nie wyglądają, kosztowały mnie najwięcej. Z tego co pamiętam to ok 50zł... Typowy zakup z impulsu, ale raczej udany. Nie są jak typowe mokasyny, mają krótsze "języczki", są bardziej jak baleriny z czubkiem stylizowanym na mokasyny. Teraz muszę tylko upolować czarne baletki i przez wiosnę nie kupuję żadnych butów!


Last but not least: sukienka z H&M za (fanfara) 30zł!
Trochę mi za dużą (rozmiar 40, normalnie noszę 36), ale przy takim fasonie nie est to strasznie widoczne. Muszę jedynie zakładać podkoszulkę bo ma mocne wycięcia pod pachami. Uwielbiam ją! : ) Za kołnierzyk, wiązanie w pasie, guziczki, długość, fason, wszystko! Mogłaby się tylko tak łatwo nie gnieść, ale takie uroki, trudno : P



Teraz tylko czekać aż zrobi się nie tylko słonecznie, ale jeszcze ciepło! : ) 

niedziela, 19 lutego 2012

Night out - OOTD

Wczoraj była ostatnia sobota karnawału, i na dodatek niedawno skończyły się sesje (ja swoją skończyłam wcześniej, ze 3 tyg. temu ale przez euro wszystko jest poprzesuwane), więc z koleżankami wybrałyśmy się do miasta : ) 
Miły i sympatyczny wieczór w babskim gronie, mimo problemów z lokacją (xD) i miejscem.
Większość ciuchów mam w swoim mieszkaniu studenckim, więc musiałam wyczarować coś z tego, co miałam zostawione w domu, więc strój nie jest niczym super-hiper wymyślnym : ) 


Białą koszulkę z NewYorkera - to ta sama co z OOTD na walentynki
Zwykłe dżinsy, nawet nie pamiętam z jakiego sklepu : P 
Jeśli idzie o dodatki to chustka w tygrysie wzory pożyczona od mamy ( ;] ), kolczyki w ten sam motyw co husta z H&M, naszyjnik z sową z Katherine.pl, bransoletki również z Katherine, z tym że zostawiłam drewnianą niebieską i założyłam same miedziano-złote.

Moim ulubionym elementem tutaj jest torebka która ma fajną historię : )
Znalazłam ją jako kosmetyczkę na Jarmarku Dominikańskim z Gdańsku. Bardzo spodobały mi się na niej nadruki, wyglądające jak kolaż wycinków ze starych ulotek turystycznych (z lat 50-60). Kosztowała mnie szałowe 1zł. W mojej mieścinie oddałam ją do kaletnika, który dorobił uszka i zaczepy do paska a pasek z karabinkami wzięłam z innej torebki.
I tak - kosztem ok 15zł - mam moją ulubioną torebkę, i wiem na 100% że nie spotkam nikogo z taką samą :)



Zostały nam jeszcze ze 3 dni karnawału, tak więc szalejcie i bawcie się! : ) Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 lutego 2012

OOTD na walentynki!

W tym roku walentynki bez szaleństw - ugotuję mojemu ukochanemu coś pysznego a potem się zobaczy :D ale nawet jeśli nigdzie nie wyjdziemy, to wypada się ubrać jakoś bardziej... może nie elegancko, ale na pewno bez dżinsów : ) tak więc oto moja opcja na jutro:


Wybaczcie kiepska jakość... światło w pokoju mnie nie rozpieszcza :< 
Na sobie mam:
Białą bluzkę z NewYorkera - uwielbiam koszulki z tak drapowanymi ramionami! : ) 
Pasek - kupiłam go razem ze spódniczką... ale co to była za spódniczka i gdzie kupiona? Nie mam pojęcia... To było wieki temu :D
Spódnica jest z lumpa, pisałam o niej gdzieś wcześniej. Taki ciemny błękit to mój ulubiony kolor : ) 
+ kryjące rajtki, butki zupełnie niewarte uwagi... bo skoro nigdzie nie idę to pewnie do tego pięknego stroju dopiorę... papcie ; ) Tak, szczyt elegancji!

Jeśli idzie o biżu to wybrałam jedynie perełkowe kolczyki-sztyfty. Przebierałam swój skarbiec, i przebierałam, i nic nie dobrałam...


Jakie wy macie plany na walentynki? : ) z ukochanym, z kubkiem herbaty i romantycznym filmem, albo może ze znajomymi?

czwartek, 9 lutego 2012

OOTD i nowe biżu!

Wybaaaaczcie mi zdjęcia, robione kalkulatorem, i tą jakość... :< niestety, sama sobie zdjęcia nie zrobię takiego całościowego, więc trzeba w lustrze... a lustro jest w głębi pokoju gdzie mam tragiczne światło...


Taaak. To był mój strój na dzisiaj. Koszula granatowa w białe kropki, kupiona w lumpie za grosze, za duża na mnie o 10 rozmiarów, więc albo zwężam ją zapinając pod biustem sweterek, albo zakładam pasek. Jest z bardzo fajnego, niegniotącego się materiału, którego nazwy nie znam a metki ta koszula nie widziała od łohoho! :D
Na wierzch granatowy sweterek z guziczkami, nic wymyślnego. Jeansy, a na nogach - botki z kożuszkiem.
Z dodatkami nie szalałam, bo nie lubię dużych ilości przeszkadzajek kiedy mam na sobie coś wzorzystego. Skończyło się więc na małych czarnych kuleczkach (kolczyki) i zegarku. W łapkę torebka (zakupiona na allegro), włosy w wysoki koczek na czubku głowy i włala!
Jak się wam podoba takie zestawienie? : ) 



We wtorek dotarła do mnie paczuszka z Katherine.pl !! Zamówienie składałam z koleżankami i trochę nam się tego zebrało... Paczka przyszła do mnie, więc wyobraźcie sobie moją minę kiedy wysypałam te wszystkie (3kg!!) dobra na łóżko! : )
A oto co wybrałam dla siebie:
Broszki - nigdy nie miałam porządnej, ładnej broszki... a jest to dodatek który z prostej i nudnej bluzki czy żakietu może zrobić naprawdę fajny ciuch! : ) Z tych zamówionych chyba najbardziej podoba mi się kolorowy paw, w którym zakochałam się od razu!
Naszyjniki - sowa, mimo że zezowata, jest moim ulubionym naszyjnikiem. Fajnie prezentuje się również pierwszy z lewej - jest to krótki naszyjnik, gdzieś na wysokość obojczyków. Kwitki są ze sobą połączone i tworzą jedną płaską powierzchnię

Bransoletki i kolczyki - bransoletki były zestawem i o dziwo nie są mi za duże i nie spadają przy każdym machnięciu ręką. Do tego zapewniają mi sygnał dźwiękowy kiedy przepycham się po korytarzach ; ) Kolczyki bez szału, bo moja kolczykowa-kolekcja już liczy ok 70 par... Muszę chyba ograniczyć to hobby bo powoli nie mam gdzie ich trzymać, a i nie chce mi się wybierać :D cały zeszły tydzień spędziłam z czarnymi sztyftami... Jednak co za dużo to nie zdrowo.



Napiszcie co sądzicie o moim OOTD i o biżu : ) może macie jakieś fajne pomysły do jakiego stroju by te cuda dobrać?
Pozdrawiam!